Esperal, tak zwana „wszywka”, to lek chirurgicznie wszywany podskórnie osobom uzależnionym od alkoholu. Zawarty w nim disulfiram, organiczny związek chemiczny, wpływa na proces metabolizmu trunków. Jego działanie aktywowane jest tylko i wyłącznie w połączeniu z alkoholem i może prowadzić do nieodwracalnych zmian w organizmie, a nawet śmierci. Co jest niezwykle ważne – wymusza on czasową abstynencję alkoholową, nie leczy zaś samej choroby alkoholowej.

Trzeba pamiętać, że uzależnienie rozpatruje się jako stan fizyczny i psychiczny, charakteryzujący się silnym i uporczywym przymusem zażywania substancji lub wykonywania czynności, od której jest się uzależnionym. W tym przypadku zauważa się też trudności w kontrolowaniu ilości spożywanego alkoholu, objawy wzrostu tolerancji na truciznę – a więc i wzrost ilości spożywanych trunków. Zaniedbane zostają pozostałe sfery życia, a uzależniony po odstawieniu substancji przeżywa alkoholowy zespół abstynencyjny.

Sami uzależnieni bycie „zaszytym” utożsamiają z wakacjami od picia. Za swoją abstynencję oczekują gratyfikacji w postaci lepszego samopoczucia i odpoczynku. Otoczenie postrzega taką osobę jako zdatną do większego wysiłku i zaangażowania w codzienne czynności. Smutna prawda jest taka, że alkoholik często nie radzi sobie ze stanem trzeźwości, który jest na nim wymuszony. Oczekiwania bliskich w konfrontacji z niedomaganiami chorego tylko pogłębiają stan rezygnacji i sprawiają, że uzależniony niecierpliwie odlicza dni do końca działania leku i wpadnięcia w kolejny ciąg alkoholowy.

Leczenie każdego uzależnienia, w tym od alkoholu, powinno nastąpić w porozumieniu chorego, psychiatry, psychologa i/lub psychoterapeuty. Do wyleczenia potrzebna jest indywidualnie dobrana terapia odwykowa. Esperal może stać się jej częścią, ale nigdy jej w pełni nie zastąpi.

You must be logged in to leave a reply.